czwartek, 13 czerwca 2013

MDPD 2013 - newsy i jeszcze raz newsy


Przypominam, że już 15 czerwca wielki wybuch na Polach Mokotowskich z okazji Międzynarodowego Dnia Publicznego Dziergania 2013. Jesteśmy jedynym oficjalnym KIP-em w Polsce! Wszystkiego dowiecie się na blogu aeR made. Znana jest już dokładna miejscówka. Zapraszam!

czwartek, 6 czerwca 2013

Międzynarodowy Dzień Publicznego Dziergania 2013


Stało się wraz z aeR made ruszamy wysadzać stolicę w World Wide Knit in Public Day 2013. Event na Polach Mokotowskich już 15 czerwca od 12! Szydełkujący, robiący na drutach, frywolitkujący, haftujący i wy, którzy chcecie się tego nauczyć! Wszyscy jesteście mile widziani! Szczegóły na blogu aeR made i profilu wydarzenia na Facebook'u. Dawno nie byłam tak podekscytowana! Mam nadzieję, że wy również. :)

niedziela, 26 maja 2013

Offspring @Stadion Narodowy

Offspring

Offspring

Offspring

Offspring

Szydełkowanie przed najfajniejszym koncertem Orange Warsaw Festival 2013. Nagłośnienie beznadziejne, wiatr hulał, ale Dexter dał radę.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

W drogę motkiem

Wypatrzone wczoraj na Krakowskim Przedmieściu pod Hotelem Bristol. To się nazywa oddanie dla rękodzieła! Pytanie tylko czy właściciel/właścicielka tego samochodu woli druty czy szydełko. ;)


motek na czterech kolach

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Wielkanoc w Narnii pod Serockiem

Wielkanoc w Narnii pod Serockiem
Oto Thor. Kiedy przyjechaliśmy śniegu było troszkę. Typowa Wielkanoc.

Wielkanoc w Narnii pod Serockiem
Potem dopadało więcej...

Wielkanoc w Narnii pod Serockiem
Zastosowania spinki wsuwki w dziewiarstwie. Tu jako agrafka do oczek.

Wielkanoc w Narnii pod Serockiem
Zastosowania spinki wsuwki w dziewiarstwie. Tu jako igła do dzianiny.




czwartek, 7 lutego 2013

wtorek, 22 stycznia 2013

czwartek, 12 kwietnia 2012

Rękodzieło mobilne

Od dłuższego czasu uprawiam sztukę tramwajowo-knajpianą wszędzie wożąc ze sobą swój przenośny warsztat. Większość wyrobów aeR made powstaje w drodze, gdzieś pomiędzy jedną destynacją, a drugą, albo w oczekiwaniu na coś lub kogoś. Zwykle, kiedy to coś już następuje, a ktoś się pojawia chowam robótkę do torby "w pół rządka" i muszę zrobić sobie przerwę. Chyba, że tym ktosiem jest któraś z równie mocno jak ja postrzelonych handmade'owo kumpelek. Wtedy szydełko zostaje w moich rękach, a z ich toreb wyjmowane są druty, szydełka czy inne gadżety, których nazwy znane są tylko wtajemniczonym. Robota pali się w rękach przy dobrej kawie, ciastkach i pogaduchach. Jeśli się nie dzierga/dłubie/szyje... to się o tym rozmawia (oczywiście nie tylko o tym ;)), wymienia wykresami i pomysłami na nowe projekty. Fajnie jest. Po prostu fajnie. Szkoda, że nie można częściej...

wtorek, 14 lutego 2012

wtorek, 18 października 2011

Czas podpalić lont!

Już dawno temu wyprowadziłam swój warsztat z domu. Pewnie dlatego, że jestem zawieszona gdzieś pomiędzy dwoma mieszkaniami oraz pracą i jeśli chcę sobie artystycznie poszaleć muszę mieć wszystkie materiały i narzędzia przy sobie. W mojej subtelnej damskiej torebce zawsze znajdą się nici, kilka szydełek, igły, nożyczki, kombinerki...

Moje zabawy z rękodziełem nigdy nie były sposobem na ucieczkę od ludzi. Zawsze chodziło o tworzenie ładnych rzeczy, dawanie czegoś z siebie i zajęcie rąk. Przecież nie siedziałabym z robótką przy barze gdyby zależało mi na samotności. ;) Robię to bo uwielbiam. Szydełkuję, szyję, robię zabawki i biżuterię, uczę się robić na drutach, robię zdjęcia moją wierną Smeną Symbol i pożyczanymi lustrzankami.

Dawno już chodził za mną pomysł stworzenia wspólnej przestrzeni dla różnych artystycznych i okołoartystycznych działań moich szalenie uzdolnionych koleżanek, kolegów i ich znajomych. Skoro każde z nas robi coś fajnego to czemu nie mielibyśmy robić tego razem, w fajnym otoczeniu, inspirować się nawzajem i od siebie uczyć?

Jeśli jesteście zainteresowani zostawcie komentarz.

Będziemy razem artystycznie wysadzać stolicę! :)