czwartek, 27 czerwca 2013
poniedziałek, 24 czerwca 2013
czwartek, 13 czerwca 2013
MDPD 2013 - newsy i jeszcze raz newsy
Przypominam, że już 15 czerwca wielki wybuch na Polach Mokotowskich z okazji Międzynarodowego Dnia Publicznego Dziergania 2013. Jesteśmy jedynym oficjalnym KIP-em w Polsce! Wszystkiego dowiecie się na blogu aeR made. Znana jest już dokładna miejscówka. Zapraszam!
czwartek, 6 czerwca 2013
Międzynarodowy Dzień Publicznego Dziergania 2013
Stało się wraz z aeR made ruszamy wysadzać stolicę w World Wide Knit in Public Day 2013. Event na Polach Mokotowskich już 15 czerwca od 12! Szydełkujący, robiący na drutach, frywolitkujący, haftujący i wy, którzy chcecie się tego nauczyć! Wszyscy jesteście mile widziani! Szczegóły na blogu aeR made i profilu wydarzenia na Facebook'u. Dawno nie byłam tak podekscytowana! Mam nadzieję, że wy również. :)
niedziela, 26 maja 2013
Offspring @Stadion Narodowy
Szydełkowanie przed najfajniejszym koncertem Orange Warsaw Festival 2013. Nagłośnienie beznadziejne, wiatr hulał, ale Dexter dał radę.
niedziela, 12 maja 2013
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
W drogę motkiem
Wypatrzone wczoraj na Krakowskim Przedmieściu pod Hotelem Bristol. To się nazywa oddanie dla rękodzieła! Pytanie tylko czy właściciel/właścicielka tego samochodu woli druty czy szydełko. ;)
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Wielkanoc w Narnii pod Serockiem
piątek, 22 marca 2013
piątek, 8 marca 2013
czwartek, 7 lutego 2013
wtorek, 22 stycznia 2013
Anielewicza 2
W Czwartym Paradoxie na Anielewicza mają cudownie wygodne fotele. :)
_______
Photo by Darek Mickiewicz
czwartek, 12 kwietnia 2012
Rękodzieło mobilne
Od dłuższego czasu uprawiam sztukę tramwajowo-knajpianą wszędzie wożąc ze sobą swój przenośny warsztat. Większość wyrobów aeR made powstaje w drodze, gdzieś pomiędzy jedną destynacją, a drugą, albo w oczekiwaniu na coś lub kogoś. Zwykle, kiedy to coś już następuje, a ktoś się pojawia chowam robótkę do torby "w pół rządka" i muszę zrobić sobie przerwę. Chyba, że tym ktosiem jest któraś z równie mocno jak ja postrzelonych handmade'owo kumpelek. Wtedy szydełko zostaje w moich rękach, a z ich toreb wyjmowane są druty, szydełka czy inne gadżety, których nazwy znane są tylko wtajemniczonym. Robota pali się w rękach przy dobrej kawie, ciastkach i pogaduchach. Jeśli się nie dzierga/dłubie/szyje... to się o tym rozmawia (oczywiście nie tylko o tym ;)), wymienia wykresami i pomysłami na nowe projekty. Fajnie jest. Po prostu fajnie. Szkoda, że nie można częściej...
wtorek, 14 lutego 2012
Walentynkowy Bender w Px
Zawsze znajdzie się przyjazne miejsce dla ABW w warszawskim Paradox Cafe.
Więcej zdjęć szydełkowego Bendera obejrzycie tutaj.

Więcej zdjęć szydełkowego Bendera obejrzycie tutaj.
wtorek, 18 października 2011
Czas podpalić lont!
Już dawno temu wyprowadziłam swój warsztat z domu. Pewnie dlatego, że jestem zawieszona gdzieś pomiędzy dwoma mieszkaniami oraz pracą i jeśli chcę sobie artystycznie poszaleć muszę mieć wszystkie materiały i narzędzia przy sobie. W mojej subtelnej damskiej torebce zawsze znajdą się nici, kilka szydełek, igły, nożyczki, kombinerki...
Moje zabawy z rękodziełem nigdy nie były sposobem na ucieczkę od ludzi. Zawsze chodziło o tworzenie ładnych rzeczy, dawanie czegoś z siebie i zajęcie rąk. Przecież nie siedziałabym z robótką przy barze gdyby zależało mi na samotności. ;) Robię to bo uwielbiam. Szydełkuję, szyję, robię zabawki i biżuterię, uczę się robić na drutach, robię zdjęcia moją wierną Smeną Symbol i pożyczanymi lustrzankami.
Dawno już chodził za mną pomysł stworzenia wspólnej przestrzeni dla różnych artystycznych i okołoartystycznych działań moich szalenie uzdolnionych koleżanek, kolegów i ich znajomych. Skoro każde z nas robi coś fajnego to czemu nie mielibyśmy robić tego razem, w fajnym otoczeniu, inspirować się nawzajem i od siebie uczyć?
Jeśli jesteście zainteresowani zostawcie komentarz.
Będziemy razem artystycznie wysadzać stolicę! :)
Moje zabawy z rękodziełem nigdy nie były sposobem na ucieczkę od ludzi. Zawsze chodziło o tworzenie ładnych rzeczy, dawanie czegoś z siebie i zajęcie rąk. Przecież nie siedziałabym z robótką przy barze gdyby zależało mi na samotności. ;) Robię to bo uwielbiam. Szydełkuję, szyję, robię zabawki i biżuterię, uczę się robić na drutach, robię zdjęcia moją wierną Smeną Symbol i pożyczanymi lustrzankami.
Dawno już chodził za mną pomysł stworzenia wspólnej przestrzeni dla różnych artystycznych i okołoartystycznych działań moich szalenie uzdolnionych koleżanek, kolegów i ich znajomych. Skoro każde z nas robi coś fajnego to czemu nie mielibyśmy robić tego razem, w fajnym otoczeniu, inspirować się nawzajem i od siebie uczyć?
Jeśli jesteście zainteresowani zostawcie komentarz.
Będziemy razem artystycznie wysadzać stolicę! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)





